October 1, 2019

July 17, 2019

Please reload

Ostatnie posty

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Wyróżnione posty

Wszystkie próby wyparcia nas zawiodły.

June 12, 2019

(...) Z bólem serca z dnia na dzień marzenia zastąpiła realna rzeczywistość. NIE KUPIMY DOMU!

 

Zdrowy rozsądek ostudził nasz zapał do ucieczki na wieś, dlatego konieczny był temat zastępczy. Coś co odwiedzie nasze serca od Uroczyska Gryżyna, coś co zajmie nas na dłużej. 

 

W ogrodzie w Gryżynie miały być zwierzęta, kury, koza i osiołek. Miał być też pies, który wybiega się do woli i będzie wolny od czasu jego opiekunów, czyli nas. Uważam, że posiadanie psa w bloku jest udręką dla pupila, właścicieli i sąsiadów. Z jednej strony pies się męczy w 4 ścianach, z drugiej opiekun musi być gotowy na wiele wyrzeczeń. Dodatkowo sąsiedzi muszą być tolerancyjni, pies potrafi być głośny a w bloku wszystko się niesie. 

 

Skoro nie możemy mieć domu w Gryżynie, ogrodu i zwierząt, zastanówmy się nad mieszkaniem w mieście. Z ogródkiem, szklarnią, pomidorami i miejscem dla psiaka. Łatwo pomyśleś, łatwo powiedzieć z realizacją nieco trudniej. Gdzie, za co i za ile? 

 

Na naszym osiedlu mieszań już nie było, zasiedlenie go zajęło kilka lat. Kryzys po upadku Lehman Brothers jednak z wolna mijał, ceny mieszkań nadal były niskie a kredyty bardziej dostępne.

Cudem okazało się, że ktoś zrezygnował z mieszkania na parterze. 65m mieszkanie pojawiło się w ofercie z ogrodem o powierzchni 100m.

 

Nasze osiedle, centrum miasta i ogród 100m? Lampka się nam zapaliła dlatego bezzwłocznie podeszliśmy do negocjacji ceny, liczenia oszczędności i zwiększenia zadłużenia. Piękne mieszkanko na skraju osiedla, z dala od sąsiadów, z ogrodem miało być namiastką życia na wsi. I tak też się stało. 

 

Zanim jednak zaczął się remont,  pojawiła się Balbinka. Nasza ukochana suczka rasy buldog angielski.

 

No i się zaczęło.

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Podążaj za nami
Wyszukaj wg tagów